Od 4 tygodni stosuję odżywkę do brwi Nanobrow. Dziś postanowiłam podzielić się z wami efektami, które osiągnęłam podczas tej miesięcznej kuracji. Dostałam już kilka pytań o to, jak sprawuje się ten kosmetyk, a więc czas na moją krótką recenzję. 🙂

Na początku był problem

Nigdy nie byłam zadowolona z tego, jak wyglądają moje brwi, chociaż starałam się dodać im nieco lepszego wyglądu np. kredką lub woskiem. Często kończyło się to jednak fiaskiem, bo trudno dorysować brew w miejscu, gdzie jej nie ma i to tak, żeby wszystko wyglądało naturalnie…

Postanowiłam w końcu zrobić z tym porządek. Dowiedziałam się, że istnieje coś takiego jak odżywka do brwi, która pomaga zregenerować, zagęszcza i pogrubia łuk brwiowy. Zdecydowałam, że spróbuję.

Jaka odżywka do brwi jest najlepsza?

Pierwsze, co mnie czekało, to wybór odpowiedniego kosmetyku. Wystarczy wpisać w sieć hasło ‘odżywka do brwi’ i można przepaść w setkach produktów, recenzji, ofert. Zrobiłam więc mini ranking odżywek do brwi, w którym uwzględniłam plusy i minusy powtarzające się w opiniach.

Zwycięzca w tej konkurencji jest tylko jeden: odżywka do brwi Nanobrow.

Kupiłam, zaczęłam stosować i dziś z całą stanowczością mogę potwierdzić, że to, o czym czytałam w recenzjach, jest prawdą. Nanobrow:

  • to jedyna taka bogata w ekstrakty roślinne odżywka,
  • pomaga zregenerować nawet bardzo zniszczone brwi,
  • naprawdę przyspiesza wzrost, pogrubia i zagęszcza,
  • ma skład bez parabenów, sztucznych barwników i aromatów,
  • łatwo się aplikuje, ponieważ to lekkie i bezbarwne serum.

Odżywka do brwi Nanobrow

Co o tym produkcie warto wiedzieć, zanim zaczniemy go stosować?

Na pierwszy rzut oka: bardzo elegancka, czarno-srebrna odżywka o pojemności 5 ml (większej niż w przypadku serum do rzęs tej samej marki). Wewnątrz: bezbarwny płyn o konsystencji, dzięki której łatwo się aplikuje i szybko wchłania. To bardzo wydajna odżywka do brwi, a przyczynia się do tego również wygodny aplikator o wyprofilowanej końcówce.

Warto zwrócić uwagę na skład odżywki Nanobrow, która zawiera:

  • substancje peptydowe, które stymulują wzrost włosów,
  • regenerujący i wzmacniający duet ekstraktów z soi i pszenicy,
  • wyciąg z żeń-szenia, który dostarcza cenne substancje odżywcze,
  • niezbędne aminokwasy m.in. argininę,
  • potrzebny do prawidłowego wzrostu brwi panthenol,
  • bajkalinę, czyli silnie regenerujący ekstrakt z tarczycy bajkalskiej.

Skład jest naprawdę zaskakująco bogaty i nic dziwnego, że serum do brwi Nanobrow jest jednym z najchętniej kupowanych. To siła doskonale skomponowanych składników, którą poczułam na własnej skórze.

TEST: 4 tygodnie stosowania Nanobrow

Na stronie producenta można przeczytać, że odżywka do brwi Nanobrow zapewnia nawet dwukrotną gęstość w zaledwie 30 dni. Postanowiłam, że będę stosowała serum regularnie, każdego dnia, zgodnie z zaleceniami z ulotki, przez miesiąc i… zobaczę, co się stanie.

Pierwsze użycie nie sprawiło mi wielkiego problemu. Zrobiłam demakijaż, nałożyłam serum linię brwi i odczekałam, aż się wchłonie. Całość trwała mniej niż minutę i szybko mogłam iść spać.

Pierwsze efekty pojawiły się około 6 dnia, kiedy zauważyłam, że podczas demakijażu na waciku zostaje mniej włosków niż zazwyczaj. Miałam duży problem z wypadającymi brwiami (stąd wspomniane na początku ubytki), więc było to dla mnie bardzo pozytywne zaskoczenie.

Pierwszy tydzień był dla mnie oczekiwaniem na zmiany, więc chodziłam poddenerwowana, co rusz zaglądałam w lustro i przesadnie przyglądałam się swoim brwiom. W tym czasie zauważyłam, że łuk brwiowy zrobił się nieco ciemniejszy, a włoski bardziej błyszczące.

Pierwsze nowe brwi zauważyłam około 2 tygodnia. To był dla mnie moment przełomowy, kiedy zobaczyłam maleńkie włoski w miejscach, w których widać było wcześniej tylko skórę.

Pierwsze regulowanie brwi zrobiłam po 3,5 tygodniach. Mogłam sobie na to pozwolić, bo dzięki Nanobrow moje brwi zrobiły się naprawdę grube, gęste i ciemne. Ubytki prawie zniknęły, a łuk brwiowy nabrał wyrazistości, dlatego musiałam zadbać o jego odpowiedni kształt. Wcześniej nie mogłam sobie na to pozwolić, bo włosków było mało.

Pierwsze wyjście bez makijażu brwi miało miejsce niedawno, czyli po zakończeniu miesięcznej kuracji. Moje brwi nareszcie są piękne!

PODSUMOWANIE

U mnie odżywka do brwi Nanobrow sprawdziła się rewelacyjnie, ale wszystko zależy od naszych oczekiwań i tego, jak wyglądają nasze brwi początkowo. Ja wiem, że Nanobrow jest najlepszy i zachęcam do przetestowania go na własnej skórze.

Gdzie i za ile kupimy odżywkę Nanobrow?

Zainteresowanych odsyłam na stronę producenta: www.nanobrow.pl (sama zamówiłam właśnie stamtąd) – tam znajdziecie też cennik i więcej informacji o produkcie.