Opadająca powieka jest zmorą starszych kobiet, których skóra nie jest już na tyle elastyczna. Wtedy ratunkiem jest lifting, albo…tasiemki do podklejania powiek. To nie żart. W Europie nie jest to popularny produkt, ale w Azji właściwie każda kobieta z niego korzysta. Akcesoria mają także inne zastosowanie. Mogą idealnie powiększyć optycznie oko i sprawić, że będziemy wyglądały na wyspane, nawet jeśli tak nie jest.

Jak działają tasiemki? Musimy je nakleić na suchą powiekę. Należy dokładnie przymierzyć jak ma leżeć pasek, ponieważ wszelkie poprawki będą niemożliwe. Klej chociaż jest bardzo lekki, to mocno się trzyma skóry. Jeśli raz odkleimy taśmę, to już ponownie jej nie nałożymy. Na wierzchu są suche, więc nic nie będzie się kleiło do naszych oczu. Ponadto produkt w niczym nie przeszkadza, bo jest niemal niewyczuwalny.

Tasiemki są tak wykonane, że na powiece są niezauważalne. A efekty po ich użyciu nas zadowolą. Nie dość, że skóra wygląda na zdrową i młodą, to jeszcze oko się wizualnie powiększa. A to wszystko bez żadnych zabiegów. Paseczki wytrzymają nad okiem właściwie cały dzień. Jedynym momentem, kiedy może się okazać, że zaczną się odklejać jest wizyta na basenie. Niestety takiej wilgoci nie przetrwają. Jeśli chodzi o używanie ich podczas deszczu, to nie są aż tak podatne. Powinny się utrzymać na powiece. Mogą jedynie nieco szybciej się odklejać po bokach.

Samo odrywanie tasiemek jest proste i bezbolesne. Możemy to zrobić po prostu odczepiając paski palcami. Jeśli poczujemy jakieś nieprzyjemne ciągnięcie, to natłuśćmy wcześniej powieki. To powinno wystarczyć.

Jedynym minusem produktu, jest jego dostępność. Znajdziemy go tylko w sklepach internetowych. Ale za to cena jest zachęcająca. Za maksymalnie 6 zł otrzymamy około 30 sztuk.
Po co poddawać się operacjom i zabiegom estetycznym, jeśli możemy w zaciszu własnego domu zrobić sobie lifting? A to wszystko za mniej niż 10 zł. Czyż to niekusząca perspektywa?