Młody i zdrowy wygląd skóry możemy uzyskać w każdym wieku. Wystarczy odpowiednio dobrać makijaż i gotowe. Jego najważniejszym elementem powinien być róż. To on dodaje dziewczęcego uroku i ożywia cerę. Dlatego nie warto rezygnować z tego kosmetyku.

Jednym z lepszych tego rodzaju produktów jest „Rockateur” marki Benefit. Jest dostępny na rynku od roku, a już ciężko go dostać w perfumeriach, bo kobiety go masowo wykupują. Jeśli znajdziemy go w sklepie, to na pewno zwrócimy na niego uwagę. Róż jest zamknięty w kartoniku, który przypomina szkatułkę. Wydaje się stosunkowo duże, ale tak naprawdę w środku znajduje się zaledwie 5 g produktu. To trochę mało jak na bardzo wysoką cenę (150 zł).

Po otworzeniu opakowania znajdziemy poza kosmetykiem, także lusterko, które może być przydatne przy poprawianiu makijażu. Oprócz tego w zestawie mamy pędzelek. Całość tworzy bardzo praktyczne zestawienie. Spokojnie nie będąc w domu powtórzymy make-up za pomocą tego kompletu. Do tego przy każdym otwarciu można poczuć delikatny aromat, który nie jest nachalny. Róż na wierzchu ma wytłoczony napis, ale nie utrzymuje się on zbyt długo, po kilkunastu użyciach po wyrazie nie będzie śladu.

Kolor różu jest naprawdę świeży i jest połączeniem odcieni różowych, złotych i brzoskwiniowych. Mimo mocnej pigmentacji, można swobodnie kontrolować intensywność barwy. Na policzkach kosmetyk wygląda obłędnie, jakbyśmy 5 minut biegały. Skóra wygląda na zdrową i świeżą. Do tego warto wspomnieć o trwałości produktu. Róż Benefitu wytrzyma na naszej twarzy nawet kilkanaście godzin! Taki wynik ciężko będzie pobić innemu kosmetykowi.

Jeśli zaakceptujemy wysoką cenę różu, to bez wahania powinnyśmy go wypróbować. Kosmetyk nas na pewno nie rozczaruje. Dzięki niemu będziemy w każdej sytuacji wyglądały świeżo i młodo.

1 odpowiedzi na “Zacznij się rumienić z różem „Rockateur””

  1. Benefit nie ma tak dobrego różu jak Nars, niestety. A używał ktoś Bebetint? Podobno mega, do policzkow i ust.